FANDOM


  • Gdy Babcia Smith napiła się toniku, zaczęła pływać i w ogóle wierzyła, że może skakać do wody itd... Czyżby efekt placebo?

    Dla ignorantów - placebo (z łaciny: nie szkodzić) - efekt polegający na wzmocnieniu sił, lepszym samopoczuciu, jeśli powie się, że ta substancja lub czynność - chociażby zwykła bułka czy wypicie szklanki wody po przebudzeniu - ma zbawienny skutek. Gdy powie się się, że to nie działa, efekty znikają. Przeciwieństwem jest efekt nocebo, polegający na ogólnym osłabieniu, gdy powie się, że to ma zły wpływ na człowieka/cokolwiek innego, gdy to coś to zrozumie.

      Wczytuję edytor...
    • 78.10.239.125 napisał(a):
      Gdy Babcia Smith napiła się toniku, zaczęła pływać i w ogóle wierzyła, że może skakać do wody itd... Czyżby efekt placebo?

      Don't Say. A teraz ciekawostka. Placebo jest jednym z najlepszych lekarstw znanych ludzkości. Dlaczego? Tego nikt do końca nie wie, ponieważ mózg nadal pozostaje zagadką. Zeszliśmy na dno oceanu, polecieliśmy w kosmos, opanowaliśmy przeszczepy skomplikowanych organów (co prawda jeszcze nie mózgu, ale to już niedługo), ba, potrafimy nawet sami wytwarzać narządy. Ale nadal wiemy bardzo niewiele na temat procesów myślowych. Więc nikt tak na prawdę nie wie jak działa placebo. Ale działa.

        Wczytuję edytor...
    • To fakt, że efekt placebo może wpływać na poprawę stanu chorych, ale nazywanie go jednym z najlepszych lekarstw ludzkości to przesada. Wszystko zależy od choroby.

      Faktem jest, że w całej historii medycyny odnotowano do tej pory tylko jeden przypadek zwycięstwa człowieka nad chorobą. Chodzi mianowicie o ospę prawdziwą (nie mylić z ospą wietrzną) - straszliwą chorobę, która zabijała setki tysięcy ludzi, jednak dzięki zastosowaniu szczepionek została całkowicie wyeliminowana - według WHO nie istnieją już nigdzie w naturze żadne wirusy tej choroby (są one przechowywane jedynie w kilku amerykańskich i rosyjskich laboratoriach - oficjalnie w celu badań naukowych, a nieoficjalnie dlatego, że świetnie nadają się na broń biologiczną). Ospa prawdziwa to jedyna choroba w historii ludzkości, która została całkowicie wyeliminowana. Czy efekt placebo w tym wypadku zastąpiłby szczepionkę? Nie sądzę.

      Poza tym, tematyka efektu placebo została już poruszona na liście aluzji, więc Ameryki nie odkryłeś, anonimie.

        Wczytuję edytor...
    • Dainava napisał(a):
      To fakt, że efekt placebo może wpływać na poprawę stanu chorych, ale nazywanie go jednym z najlepszych lekarstw ludzkości to przesada. Wszystko zależy od choroby.

      Właśnie, wszystko zależy od choroby i od samego chorego. Niemniej pod najlepszym lekarstwem miałem na myśli takie najbardziej uniwersalne. W kńcu 99% leków działa na konkretną chorobę. Placebo działa na każdą, która nasz własny organizm prędzej czy później by sam zwalczył. Przyspiesza ono jednak ten proces (teoretycznie).

        Wczytuję edytor...
    • Dainava napisał(a):

      Faktem jest, że w całej historii medycyny odnotowano do tej pory tylko jeden przypadek zwycięstwa człowieka nad chorobą. 

      Medycyna stoi na wysokim poziomie i w ciągu ostatnich stuleci dokonało się wiele, nie mam zamiaru popisywać się wiedzą i przytaczać faktów z historii, takich jak chociażby wynalezienie antybiotyków, by podważyć to stwierdzenie.

      A jeśli chodzi o ospę to: a)wirus jest nieoficjalnie w wielu innych laboratoriach, które w każdej chwili mogą wykorzystać go jako broń biologiczną, b)obecnie odporność na wirus jest zerowa u ludzi urodzonych po latach 80tych, c)czy masowe, przymusowe szczepienie całego świata, niezależnie od skutków ubocznych (a jest ich wiele), kultur i wierzeń, można nazwać'zwycięstwem'?

      Placebo jest najlepszym lekarstwem, wykorzystywanym od wieków, a potęga ludzkiego umysłu nieograniczona :)

        Wczytuję edytor...
    • Ip9015619173 napisał(a): Medycyna stoi na wysokim poziomie i w ciągu ostatnich stuleci dokonało się wiele, nie mam zamiaru popisywać się wiedzą i przytaczać faktów z historii, takich jak chociażby wynalezienie antybiotyków, by podważyć to stwierdzenie.

      A jeśli chodzi o ospę to: a)wirus jest nieoficjalnie w wielu innych laboratoriach, które w każdej chwili mogą wykorzystać go jako broń biologiczną, b)obecnie odporność na wirus jest zerowa u ludzi urodzonych po latach 80tych, c)czy masowe, przymusowe szczepienie całego świata, niezależnie od skutków ubocznych (a jest ich wiele), kultur i wierzeń, można nazwać'zwycięstwem'?

      Placebo jest najlepszym lekarstwem, wykorzystywanym od wieków, a potęga ludzkiego umysłu nieograniczona :)

      a) Napisałam o tym - czytaj ze zrozumieniem. b) co z tego, że nie ma odporności, skoro chorobę i tak wyeliminowano? c) tak, uważam, że to jest zwycięstwo, bo skutki uboczne są niższe niż zyski z eliminacji choroby, a co do wierzeń i kultury, to słyszałam tylko, że na północy Nigerii powtarza się ludziom, że szczepionki wymyślili amerykańscy imperialiści, aby pozbawić muzułmańskie kobiety płodności.

      Nie rozumiem też twego toku rozumowania - chwalisz osiągnięcia medycyny, a jednocześnie najskuteczniejszym lekiem nazywasz placebo. Skoro tak, to po co rozwijać medycynę? Skoro placebo, według ciebie, jest najlepszym lekiem to starczy podać choremu kostkę cukru i powiedzieć, że to wspaniały lek. Życzę powodzenia w terapii.

        Wczytuję edytor...
    • Nightmare Sun napisał(a):

      Dainava napisał(a):
      To fakt, że efekt placebo może wpływać na poprawę stanu chorych, ale nazywanie go jednym z najlepszych lekarstw ludzkości to przesada. Wszystko zależy od choroby.

      Właśnie, wszystko zależy od choroby i od samego chorego. Niemniej pod najlepszym lekarstwem miałem na myśli takie najbardziej uniwersalne. W kńcu 99% leków działa na konkretną chorobę. Placebo działa na każdą, która nasz własny organizm prędzej czy później by sam zwalczył. Przyspiesza ono jednak ten proces (teoretycznie).

      Właśnie że nie 99% leków, a zaledwie 60%, gdyż niektórych chorób nawet leki nie uśmierzą. A tak szczerze, nikt z nas przecież nie jest profesorem doktorem rehabilitowanym, więc skąd jakakolwiek pewność, co zwalczy placebo i czy wogóle zwalczy?

        Wczytuję edytor...
    • b) co z tego, że nie ma odporności, skoro chorobę i tak wyeliminowano? c) tak, uważam, że to jest zwycięstwo, bo skutki uboczne są niższe niż zyski z eliminacji choroby, a co do wierzeń i kultury, to słyszałam tylko, że na północy Nigerii powtarza się ludziom, że szczepionki wymyślili amerykańscy imperialiści, aby pozbawić muzułmańskie kobiety płodności.

      Nie rozumiem też twego toku rozumowania - chwalisz osiągnięcia medycyny, a jednocześnie najskuteczniejszym lekiem nazywasz placebo. Skoro tak, to po co rozwijać medycynę? Skoro placebo, według ciebie, jest najlepszym lekiem to starczy podać choremu kostkę cukru i powiedzieć, że to wspaniały lek. Życzę powodzenia w terapii.

      b) To, zę chorobę wyeliminowano, nie znaczy, że nie może ona powrócić.

      c) Tak, do tego szczepionki zawieraja szkodliwe metale ciężkie, wywołują autyzm, oraz są sprytnym sposobem na darmowe testowanie nowych leków na ludziach (Te i inne kwiatki słyszałem u nas w Polsce.)

      d) Placebo jest co najwyązej uniwersalne, a nie super skuteczne. Taki lek przeciwbólowy, czy syrop na kaszel, działa tylko w jednej dziedzinie. Placebo w kilku, kilkunastu.

      Poza tym, placebo nie jest dokładnie lekiem, bo samo w sobie nic nie daje. Jest bardziej czymś w rodzaju wspomagacza, który ułatwia organizmowi walkę z lekką chorobą. (raka raczej tym nie zwalczysz)

        Wczytuję edytor...
    • Powrócić może, ale to nie zmienia faktu, że to jedyna choroba, którą udało się wyeliminować i na którą nikt nie choruje.

      Co do ciężkich metali i autyzmu - przyjęłam już wiele szczepionek, podobnie jak chyba wszyscy na tej wiki i stało się wam coś z tego powodu? Prawdopodobieństwo skutków ubocznych jest o wiele mniejsze od ryzyka zachorowania w razie braku szczepionki. To tak jak z pasami bezpieczeństwa - w razie wypadku mogą złamać obojczyk i żebra, ale niezapięcie tych pasów prowadzi do o wiele poważniejszych konsekwencji.

        Wczytuję edytor...
    • Dainava napisał(a):
      Powrócić może, ale to nie zmienia faktu, że to jedyna choroba, którą udało się wyeliminować i na którą nikt nie choruje.

      Co do ciężkich metali i autyzmu - przyjęłam już wiele szczepionek, podobnie jak chyba wszyscy na tej wiki i stało się wam coś z tego powodu? Prawdopodobieństwo skutków ubocznych jest o wiele mniejsze od ryzyka zachorowania w razie braku szczepionki. To tak jak z pasami bezpieczeństwa - w razie wypadku mogą złamać obojczyk i żebra, ale niezapięcie tych pasów prowadzi do o wiele poważniejszych konsekwencji.

      Moje zdanie jest zgodne z twoim. Nie możesz jednak zaprzeczyć, że istnieją... (Tu wstawić obraźliwe określenie), którzy wmawiają innym tego typu pierdoły. Co gorsza istnieją jeszcze więsi... (Wstawić to samo co powyżej), którzy im wierzą i nie szczepią dzieci. 

      Tak jak z pasami, kiedyś (dawno temu) panował mit, że pasy mogąś poderżnąć gardło czy zmiażdzyć tchawicę, a poduszki powietrzne łamią nosy, albo karki. 

      Co zaś się tyczy zniknięcia ospy czy dżumy, to zwróć uwagę, że ich miejsce zajęły inne gorsze choroby. Takie na które nie pomogą ani leki, ani tym bardziej placebo.

        Wczytuję edytor...
    • Dżuma niestety nie znikła - wciąż zdarzają się przypadki zachorowań w krajach tropikalnych. Nie zgodzę się też z tym, że nowe choroby są "gorsze" - jakby nie patrzeć dżuma potrafiła w kilka lat unicestwić 1/3 populacji Europy, a ospa prawdziwa zdziesiątkowała (dosłownie) Indian. Nie mówię jednak, że nowe choroby są niegroźne - niestety zdaję sobie sprawę, że walka medycyny z chorobami to iście syzyfowa praca.

        Wczytuję edytor...
    • Dainava napisał(a):
      Dżuma niestety nie znikła - wciąż zdarzają się przypadki zachorowań w krajach tropikalnych. Nie zgodzę się też z tym, że nowe choroby są "gorsze" - jakby nie patrzeć dżuma potrafiła w kilka lat unicestwić 1/3 populacji Europy, a ospa prawdziwa zdziesiątkowała (dosłownie) Indian. Nie mówię jednak, że nowe choroby są niegroźne - niestety zdaję sobie sprawę, że walka medycyny z chorobami to iście syzyfowa praca.

      Mój błąd. Patrzyłem na Dzumę poprzez pryzmat Europy, gdzie raczej zniknęła. 

      Epidemie zwalczyliśmy dzięki poprawie chigieny życia, oraz zmianie nawyków żywieniowych, a także rozwojowi medycyny. Nie znaczy to jednak, że żadna epidemia nam nie zagrozi. Staramy się wyszukiwać i izolować zakażone osobniki najsazybciej jak to możliwe, ale może się zdażyć okazja, że jakiś nam umknie. 

      Warto jeszcze wziąć pod uwagę rozwój broni biologicznej (oficjalnie zakazanej, ale kto ich tam wie). Wystarczy jeden zmutowany wąglik i już mamy katastrofę. weźmy taką wyspę Gruinard. Przez ponad 50 lat była niezdatna do zamieszkania z uwagi na skażenie biologiczne. 

        Wczytuję edytor...
    • Nie kracz, bo wykraczesz, kto wie, czy Rosjanie nie są już załadowani jakąś śmiercionośną bronią...

        Wczytuję edytor...
    • Rosjanie nieoficjalnie mają broń masowego rażenia wycelowaną w Europe i USA, od chyba 89 roku. (wcześniej mieli całkiem oficjalnie)

        Wczytuję edytor...
    • Brony199519 napisał(a):

      Nightmare Sun napisał(a):

      Dainava napisał(a):
      To fakt, że efekt placebo może wpływać na poprawę stanu chorych, ale nazywanie go jednym z najlepszych lekarstw ludzkości to przesada. Wszystko zależy od choroby.
      Właśnie, wszystko zależy od choroby i od samego chorego. Niemniej pod najlepszym lekarstwem miałem na myśli takie najbardziej uniwersalne. W kńcu 99% leków działa na konkretną chorobę. Placebo działa na każdą, która nasz własny organizm prędzej czy później by sam zwalczył. Przyspiesza ono jednak ten proces (teoretycznie).
      Właśnie że nie 99% leków, a zaledwie 60%, gdyż niektórych chorób nawet leki nie uśmierzą. A tak szczerze, nikt z nas przecież nie jest profesorem doktorem rehabilitowanym, więc skąd jakakolwiek pewność, co zwalczy placebo i czy wogóle zwalczy?

      Nocebo.

        Wczytuję edytor...
    • Użytkownik Fandomu
        Wczytuję edytor...
Daj okejkę tej wiadomości
Przyznano okejkę tej wiadomości!
Zobacz kto dał okejkę tej wiadomości
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.